Kiedyś zapowiadałem czyszczenie dysku i wrzucenie kilku montaży. Jeden ze mną już poszedł, tutaj kolejny. Tym razem spoty z Krakowa.
26 cze 2011
25 cze 2011
Ziemia Obiecana
Właśnie wjechał nowy "artykuł" mojego autorstwa na SA. Tomasz wpadł na pomysł nowego działu, lecz nie bardzo mu się chciało coś skrobnąć, to zrobiłem to za niego, a akurat miałem pod ręką nową produkcję Atlety. Dlatego tez zapraszam do przeczytania :).
20 cze 2011
Everyone Skateboard Contest Krosno 2011
Videorelacja z ESC '11. Zapraszam też do fotorelacji Robsona na facebooku. Wiktor zajebiscie ogarnal wejscowki na basen po zawodach i naprawde - mistrzowska opcja. Ja się jaram :) No i jak co roku wieczorkiem grill. Zapraszam na następną edycję!
28 maj 2011
Varsovia wyjazd do stolicy

Oto Tomasz. Wiele osób nie zna tej postaci, dlatego to zdjęcie jest objęte absolutnym priorytetem. Tomasz lubi sobie pomęczyć trochę manuali, ale jak się okazało podczas wyjazdu, ze schodów też idzie mu nie najgorzej i na murku potrafi zrobić dobry techniczny numer. Mam nadzieję, że będziecie mogli go zobaczyć w naszym nowym filmie, bo part jest już w produkcji. Tomek od niedawna zaczął prowadzić deskrolkowy portal produktowy i zapoznał się z kilkoma ludźmi, dzięki czemu ten wyjazd dojść do skutku. Hi5

PKiN na trzech szóstkach.

Pomnik Wincentego Witosa na placu Trzech Krzyży - a dla większości deskorolkowców po prostu witos. Chyba nie muszę rozpisywać się o tym, że jest to jedna z fajniejszych miejscówek w Polsce.

Tomek na witosie. Robi trojki, ogląda hiphopowe teledyski i łamie deski.

Streethype Store. Sklep Michała i Dolka. Naprawdę zajawkowe miejsce. Same oryginalne marki oraz prosty wystrój który tworzy zajeb**sta atmosferę. Naprawę polecam. Jeśli będziecie lub jesteście w stolicy, zajrzyjcie do tego miejsca, a nie rozczarujecie się.

Z wizytą w Streethype.

Tomasz i fontanna. Znany, aczkolwiek zachomikowany spot. Dzięki Sfahu za wytłumaczenie drogi.

Jest i nowa maliPa. Czy wytrzyma dłużej niż jej poprzedniczka?

Korty no comment

Locals Only... Troche jak w Dogtown. Zajebista miejscówa, tylko dla lokalnych. Okazało się jednak, że nie tacy warszawiacy straszni jak ich malują i nie dość że pozwalają smigać na prywatnych spotach to jeszcze tłumaczą jak na nie dojść. Nie wiem, ale to chyba jakiś głupi stereotyp z tymi ludźmi ze stolicy. Naprawdę miło zostaliśmy przyjęci, także na imprezie na powiślu :) hehe, dobra miejscówka.
24 maj 2011
Las fotos de Barca parte 3

Niezmordowani turyści: Bulinek, Kamil i Wojtek.

Najsłynniejsze dzieło Gaudiego. Sagrada Familia. Wiecznie otoczona dźwigami i żurawiami, ciągle w budowie. Mój wykładowca od architektury stwierdził, że tego kościoła nigdy nie skończą. Dlaczego? Nie pamiętam, trochę mi się zasnęło. Mówił też o tym, że lepiej go nie kończyć wcale, bo Gaudi umarł już dawno, a współcześni projektanci nieco zmienili jego styl i nie do końca trzyma się kupy. W sumie zgodzę się z tym, ale tak czy siak, Sagrada zapiera dech w piersiach. Rozmachem, wyglądem i monumentalnością.

La Boqueria - największy (?) i najbardziej znany targ w Barcelonie. O tym miejscu dowiedziałem się od Kacpra, który poza jazdą, strasznie jara się wszelkimi kulinariami i myślę, że to była dla niego taka mała mekka. Sam nawet nie stanąłem w tym miejscu, bo jeździłem akurat na deskorolce, jednak fotki Oli pokazują, że jest się czym jarać... i zajadać.

Jest czas zwiedzania, czas focenia no i czas pikniku. Czyżby jakieś smakołyki z Boquerii?

Po pikniku - drzemka. Chill all day.

Casa Mila - a.ka. dom Gaudiego. Ciekawe, jak wygląda z wewnątrz. I jakie są tam meble :)

Oczywiście, podczas spacerowania trzeba uważać. Gaudi zostawił kilka pułapek na nieuważnych.

Niektórzy robią na pamiątkę zdjęcia. Inni dziarają kaktusy. Jeszcze inni robią tym kaktusom zdjęcia :). Park Guell.

Barcelona w widoku z Parku Guell. Tym razem zachmurzona. Dobrze widać jednak, jak zróżnicowana jest architektura w tym mieście. Od poskręcanych zawijasów Antka, po smukłe wieżowce tworzące swoiste buisness center. Dla każdego coś dobrego.

Park Guell jest tak znaną i obleganą turystyczną miejscówką, że ktoś bardzo mądry postanowił tam wybudować ruchome schody. Chwała mu za to. Ciekawe, czy w Polsce też niedługo pojawią się takie motywy? A może na spotach deskorolkowych? Np. na stalinie zamiast tych 300 schodów. Haha, byłoby śmiesznie.

Zachód słońca nad portem. Zamiast jachtów - kula, zamiast żagli - bąble. Po prostu ładnie.

Wesoła barcelonka, wesołe miasteczko.

Port w słoneczny dzień. Korek jak na alejach o 16 w piątek.

Przed zwiedzaniem, a tym bardziej przed jazdą, trzeba przygotować się na porządną szamę. Myślę, że na czele byli Kacper ze swoim śniadaniowym bochenkiem chleba oraz Kamil, dla którego wzorem stał się Hardkorowy Koksu dabl blasta trzeba wpier...lać.

Oczywiście nieodłącznym elementem śniadaniowego stołu był laptop - centrum dowodzenia, planowania miejscówek, wspólnego oglądania filmów.

Kolejny aspekt turystyki - walizki :) Bez nich ani rusz choć zawsze wkur..ją jak trzeba je tachać. Jako że deska musiala wejsć cala do walizki (80 cm), trzeba było gdzieś znaleźć taką wielką. Mi udało się taką zakupić 2 dni przed wylotem. Jakaś kobieta zaczepiła mnie w Realu dosyć niespodziewanie, gdy rozglądałem się i powiedziala, że chce właśnie taką sprzedać... ale fart :)
Zdjęć z "turystyki" jak narazie tyle. Czuję, że nie do końca wyczerpałem temat, jednak zawsze lepiej pozostawić niedosyt niż przesyt. Może będzie jeszcze czwarta część zdjęć... Zobaczymy:) Narazie szykuje się nowe video, które myślę, że w ciągu tygodnia powinno się ukazać. Z kim tym razem? Po co? Dla kogo? Przekonacie się już niedługo.
