Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łukasz gawąd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łukasz gawąd. Pokaż wszystkie posty

2 lis 2012

FROM MY FRIENDS

Wreszcze nadszedł ten dzień, by podzielić się z wami naszym filmem... Trzema ostatnimi latami z naszej jazdy na deskorolce. Wyszło jak wyszło, jest wiele niedociągnięć i być może nie każdy jest zadowolony. Ale może to dobrze. Może to zmusi nas do nagrania nowego, lepszego filmu. Czas pokaże. Mam nadzieje że następne 3 lata będą równie owocne i zajawkowe jak te, podczas których nagrywaliśmy FMF :) Dzięki wszystkim!!! PS. Wiem, że blog jest bardzo rzadko aktualizowany - facebook i moje lenistwo zjadają wszystko dookoła. Dlatego zaglądajcie na facebooka lub na nasz profil youtube, by być zawsze na bieżąco. Albo po prostu jeździjcie na desce, bo pewnie nieraz się jeszcze na niej spotkamy. Pozdro

2 maj 2012

Sb.pl TUNING 1

Ekipa Skateboard.pl z Andrzejem Kwiatkiem i Bunkiem na czele biorą się za budowanie nowych miejscówek w Krakowie :) Zajawa na maksa. Za to należy się hi5 całej ekipie, zwłaszcza za pomysł, ale i za wykonanie. Miałem już okazję śmigać na nowej barykadce i uwierzcie mi, że spot został konkretnie stuningowany. A Andrzej trików nawrzucał jak szalony. Część z nich będziecie mogli zobaczyć w nowym filmie :) FROM MY FRIENDS!

31 mar 2012

Barcelona Ciapar Trip 2 - Fotostory pt.2

Minęło kilka dni zanim znalazłem trochę czasu, by znaleźć wolną chwilkę i zająć się zdjęciami z barcy. Dzisiaj lądują fotki z pierwszych dni deskorolkowania i nagrywania. Na pierwszy ogień poszły ogromne, czerwone psie budy, które wymyślił sobie Cebul. Minęło jednak troche czasu, zanim przestał udawać drzewo i wział się do jazdy :) Z wojtkiem też udało się coś nagrać, by potem pochillować na plaży lub w morzu. Wojtas nie dość ze zamoczył całe buty, to jeszcze zgubił gdzieś skarpetki :) Ale to nic, bo na prawdziwą przygodę trzeba było się przygotować. Kilka dni później udaliśmy się na Molins De Rei - spocik z wielkim bankiem i klockami, oddalony jednak trochę od Barcelony. Jako, że mapa którą mieliśmy (do czasu, kiedy zgubił ją Trodżan) nie obejmowała ów Molins, trzeba było zrobić swoją. Szybko narysowałem na kartce zrzut z Google Maps, ale ciapary były czujne i tą mapę też zwędziły w metrze. Tak wogóle, to jechaliśmy chyba dwoma albo trzema liniami metra na dworzec - Sants, a żeby było jeszcze śmieszniej to na dwa razy dwiema ekipami. Na Sants, okazało się, że nie działają bilety do Molins, bo kupilismy je na innej stacji (na ten sam pociąg). Chłopy i kobiety z kontroli zaczęły się łapać za głowe dlaczego tak, a nie bardzo chcieli nam wytłumaczyc dlaczego nie działa, ale jakoś się udało :) Przejechaliśmy 10 minut pociągiem i okazało się, że to koniec trasy. A do Molins jeszcze daleko... No to przesiadka w kolejny pociąg i jesteśmy. Przywitała nas mała mieścina, a z dworca na miejscówke był rzut beretem, co oszczędziło nam szukania. Palące słońce troche nas wytyrało, ale prawie każdemu z ekipy udało się coś nagrać :) W drodze powrotnej zahaczyliśmy o "the Yellow" - miejscówkę z rurkami na żółtej nawierzchni. Tam też trzeba było dojechać niejednym pociągiem :) Znalezienie miejscówki okazało się być nie lada wyzwaniem, ponieważ jedynym punktem charakterystycznym był duży budynek w tle znany z nagrywek. A stacja na której wysiedliśmy była otoczona przez włąsnie takie bloki :) Głodniejsza część ekipy już zrezygnowałą z poszukiwań i udała się do bagdadu (doneru), ale jednak dotarliśmy na miejsce dzięki wujkowi Bunkowi, a.ka. Luigiemu. Był to już koniec dnia, więc wróciliśmy do domu, a stamtąd na pokaz fontann, który akurat odbywał się w centrum Barcelony. Chill i ciepełko. Gdy to piszę, to siedzę przed oknem w krk i pada śnieg. Wole więc wrócić choćby wspomnieniami do ciepłych krajów :)
Pozdro


Pierwsze odepchnięcia w Barcelonie:) Trzeba zawiązać buty!


Są i budy.


Sprzymierzeni sesja dla Bravo Girl


Jest trik - jest cenzura :) "Zobaczysz na filmie, ha"


Siadło!


Cebul jest drzewem.


Każdemu należy się relax na plaży


Ponoć mokra podeszwa trzyma lepiej deskę... A cały but?


Koledzy :)


Skwar na Molins



Jest i nasz wyjazdowy kamerzysta :) Kuba tak się wkręcił, że nawet ostatnio udało mi się nagrać z nim sekwę, tyle że tym razem to on był za kamerą. I przez cały dzień nic sobie nie pojeździł, a wieczorem napisał mi że ma jeszcze zajawe i może nagrywać :)


Szef Beara - wujek Buniek


The Yellow


Pokaz fontann na placa Espanya. W międzyczasie w odwiedziny przyleciał mój brat bliźniak, który mieszka właśnie w Hiszpanii. Część ekipy była w ciężkim szoku, myśląć, że ściąłem włosy :). Fajnie, że udało się spotkać :)


Podobni?


Buniek ze Świebodzina



Prawie cała, ale uśmiechnięta ekipa. Hi 5!

22 mar 2012

Barcelona Ciapar Trip 2 - Fotostory pt.1

Witam
Kilka dni temu wróciliśmy z naszego drugiego wyjazdu do Barcelony. Sam nie wiem co pisać... Jednym słowem było wspaniale. Wszyscy raczej bez kontuzji, tylko 2 złamane deski, kilka nagrywek oraz 10 uśmiechniętych gęb. Pojechaliśmy tak dużą ekipą, bo zabrała się także z nami ekipka Bear, która pewnie niedługo wypuści filmik autorstwa postaci niezwykle znanej i szanowanej wśród krakowskiej bohemy, jaką jest Kuba K, a.ka. Puchaty. Nasze materiały czekają na publikację wraz z całym filmem. Był to ostatni wyjazd żeby zebrać trochę materiału. Czy nam się to udało? Nie wiem. Myśleliśmy, że uda się nagrać więcej, ale mało też nie jest. Warto też zaznaczyć, że wyjazd był specjalny także pod względem pogody, ponieważ wogóle nie padało (jeeea :) ) i można było codzienne śmigać :) Dzisiaj przedstawiam foty z dnia pierwszego, który nie był szczególnie owocny jeśli chodzi o deskorolkę. Chcieliśmy poczuć gorący hiszpański klimat i rozruszać kości po zimie. Uwierzcie mi, pierwszy dzień na desce po takiej przerwie to tragedia... Ale nie w BCN :)

Kuba

Białasy na lotnisku... Zajawa aż kipi przed ucieczką od polskiej zimy i powrotem do Barcelonki.


Tym razem i Cebul się zabrał... jest OK!


Mario? Nie to Bunio pichci coś na nowym blacie.


Na pierwszy ogień na rozgrzewkę poszedł spot na Clot. Wielu może go kojarzyć z muru, który skakał Sean Malto na początku swojego przejazdu w TWS And Now. Jak się okazało, to pod naszym blokiem.


Kuba+Deska+Barcelona+Ciepełko+Miejscówki=Happy!


Pierwszego dnia nie mogło zabraknąć i kontaktu z morzem :)


Wąsacze. Like bosses.


Jest ok? Jest ok. JEST OK!


... Barcelona


Nasz przyjaciel Kuba, który też nieźle skakał, na tym wyjeździe zamienił się w rasowego kamerzystę. Non stop kręcił, od czego nabawił się kilku kontuzji, a na dodatek jak przystało na prawdziwego filmera - nic sobie nie nagrał. Szkoda :( Jest przynajmniej foto.


"Sama też tak umiem" :)


Wojtek, jak wielu z nas, jara się dobrą muzyką i mimo, że sam gra na gitarze, nie odmówił sobie pogrania na streetowej perce.


Trikowe zdjęcie :) Chyba jedyne. Warto zwrócić uwagę na PEŁNE 180 Cebula :D


Relax na cyckach


Już pierwszego dnia dotarliśmy na Boquerię - targu o którym już kiedyś pisałem. W końcu musiałem go zobaczyć i sprobować świeżych soków z owoców. POLECAM KAŻDEMU! Daje większego kopa niż niejeden tajger.


Sportowcy na zakupach.


Ekipa na mieście. Dużo wtedy chodziliśmy - w sumie wogóle nie jeździliśmy metrem, a przeszliśmy pół miasta. Trochę dało nam to w kość, ale już pierwszego dnia zobaczyliśmy miliard miejscówek. Od czerwonych psich bud, przez macbe i barcelonete po Parallel.


Zmęczenie?


To dopiero jest zmęczenie! Obczajcie deskę Kuby :)


That's all folks. Dzięki wszystkim za foty. Czekajcie na part 2.

21 gru 2011

Bear na Mistrzejowicach

Oto jak bawią się niedźwiedzie na mistrzejowickim skateparku. Niestety, nie moje nagrywki a jedynie montaż. Za kamerą: Andrzej Kwiatek

24 lis 2011

Demo Buniek

Buniek a.ka. prezes Beara wypuscił sympatyczne demko, w którym umieścił kilka nagrywek ode mnie. Co tu dużo pisać... Specjalista od boardslidów ;)


10 lis 2011

Buniek na SkateAffair

Buniek w tym roku dołączył do swojego kolegi, Wampira i razem odpalili jesienną kolekcję czapek i koszulek pod szydlem "Bear Headwear". Z tej okazji Tomasz z sa.pl ogarnął z nim wywiad na temat nowo powstałej firmy. Klik tutaj lub w poniższe zdjęcie.

26 cze 2011

Kraków Odrzuty

Kiedyś zapowiadałem czyszczenie dysku i wrzucenie kilku montaży. Jeden ze mną już poszedł, tutaj kolejny. Tym razem spoty z Krakowa.

24 maj 2011

Las fotos de Barca parte 3

Ten wpis nie będzie zbyt deskorolkowy. Tym razem przyszła pora na zdjęcia typowo turystyczne. Wiadomo, Barca to Barca, a (ponoć) nie samą deskorolką człowiek żyje, więc pasowało coś pozwiedzać. Gaudi naprawdę się natrudził w tym mieście, dzięki czemu mamy po czym jeździć i gdzie zawiesić oko. Tych, którzy nie wiedzą kim był ww. Antoni zapraszam także do wikipedi. Trzeba przyznać, że Barcelona, dzięki swojej architekturze, ma klimat starego miasta, bardziej artystycznego. Powiedział bym nawet, że razem z Madrytem można by ją porównać do Krakowa i Warszawy i myślę, że to nie tylko moje odczucie. Mam nadzieję, że zobaczycie to też poniżej. Niestety, w przeciwieństwie do wspólnej jazdy, zwiedzaliśmy osobno, więc na zdjęciach jest tylko połowa ekipy (Kamil, Wojtek i Buniek).



Niezmordowani turyści: Bulinek, Kamil i Wojtek.


Najsłynniejsze dzieło Gaudiego. Sagrada Familia. Wiecznie otoczona dźwigami i żurawiami, ciągle w budowie. Mój wykładowca od architektury stwierdził, że tego kościoła nigdy nie skończą. Dlaczego? Nie pamiętam, trochę mi się zasnęło. Mówił też o tym, że lepiej go nie kończyć wcale, bo Gaudi umarł już dawno, a współcześni projektanci nieco zmienili jego styl i nie do końca trzyma się kupy. W sumie zgodzę się z tym, ale tak czy siak, Sagrada zapiera dech w piersiach. Rozmachem, wyglądem i monumentalnością.


La Boqueria - największy (?) i najbardziej znany targ w Barcelonie. O tym miejscu dowiedziałem się od Kacpra, który poza jazdą, strasznie jara się wszelkimi kulinariami i myślę, że to była dla niego taka mała mekka. Sam nawet nie stanąłem w tym miejscu, bo jeździłem akurat na deskorolce, jednak fotki Oli pokazują, że jest się czym jarać... i zajadać.


Jest czas zwiedzania, czas focenia no i czas pikniku. Czyżby jakieś smakołyki z Boquerii?


Po pikniku - drzemka. Chill all day.


Casa Mila - a.ka. dom Gaudiego. Ciekawe, jak wygląda z wewnątrz. I jakie są tam meble :)


Oczywiście, podczas spacerowania trzeba uważać. Gaudi zostawił kilka pułapek na nieuważnych.


Niektórzy robią na pamiątkę zdjęcia. Inni dziarają kaktusy. Jeszcze inni robią tym kaktusom zdjęcia :). Park Guell.


Barcelona w widoku z Parku Guell. Tym razem zachmurzona. Dobrze widać jednak, jak zróżnicowana jest architektura w tym mieście. Od poskręcanych zawijasów Antka, po smukłe wieżowce tworzące swoiste buisness center. Dla każdego coś dobrego.


Park Guell jest tak znaną i obleganą turystyczną miejscówką, że ktoś bardzo mądry postanowił tam wybudować ruchome schody. Chwała mu za to. Ciekawe, czy w Polsce też niedługo pojawią się takie motywy? A może na spotach deskorolkowych? Np. na stalinie zamiast tych 300 schodów. Haha, byłoby śmiesznie.


Zachód słońca nad portem. Zamiast jachtów - kula, zamiast żagli - bąble. Po prostu ładnie.


Wesoła barcelonka, wesołe miasteczko.


Port w słoneczny dzień. Korek jak na alejach o 16 w piątek.


Przed zwiedzaniem, a tym bardziej przed jazdą, trzeba przygotować się na porządną szamę. Myślę, że na czele byli Kacper ze swoim śniadaniowym bochenkiem chleba oraz Kamil, dla którego wzorem stał się Hardkorowy Koksu dabl blasta trzeba wpier...lać.


Oczywiście nieodłącznym elementem śniadaniowego stołu był laptop - centrum dowodzenia, planowania miejscówek, wspólnego oglądania filmów.


Kolejny aspekt turystyki - walizki :) Bez nich ani rusz choć zawsze wkur..ją jak trzeba je tachać. Jako że deska musiala wejsć cala do walizki (80 cm), trzeba było gdzieś znaleźć taką wielką. Mi udało się taką zakupić 2 dni przed wylotem. Jakaś kobieta zaczepiła mnie w Realu dosyć niespodziewanie, gdy rozglądałem się i powiedziala, że chce właśnie taką sprzedać... ale fart :)


Zdjęć z "turystyki" jak narazie tyle. Czuję, że nie do końca wyczerpałem temat, jednak zawsze lepiej pozostawić niedosyt niż przesyt. Może będzie jeszcze czwarta część zdjęć... Zobaczymy:) Narazie szykuje się nowe video, które myślę, że w ciągu tygodnia powinno się ukazać. Z kim tym razem? Po co? Dla kogo? Przekonacie się już niedługo.